Kontakt: 509 359 409 | Polub mój profil na Facebook'u
Czekaj…

Oleńka odc. 12/20

Spojrzała na niego i już wiedziała, że coś się stało. Zamknęła drzwi. Stanęła obok i położyła dłoń na jego ramieniu. Podniósł głowę i zobaczył jej spokojne oczy:

– Mieliśmy trudny weekend. Ilona została w szpitalu.

– Ciąża?

– Tak. Mogło się zdarzyć wszystko, ale nie zdarzyło się nic.

– To znaczy?

– Dalej jesteśmy w ciąży.

– To świetnie – widziała, że jest zmęczony – chyba potrzebujesz się przespać? Co z Adrianem?

– U babci. Potrzebuję, jak rzadko.

– Mamy dzisiaj ważne spotkanie z nowym kontrahentem. Pamiętasz?

– Tak – westchnął – i wiem, że sobie świetnie poradzisz.

– Ja? – patrzyła na niego z niedowierzaniem.

– Tak. Jesteś świetnie przygotowana. Od początku to prowadzisz, czas żebyś się dalej rozwijała.

– Ale Mateusz?

– Nie ma żadnego ale! Poradzisz sobie.

– Mateusz nie możesz. Jestem tylko asystentką. To ty jesteś dyrektorem!

– A ty będziesz. Czas zacząć się uczyć. Przynieś papiery.

Znieruchomiała. A potem posłusznie zrobiła, co chciał. Pracowali razem czterdzieści minut. On wyszedł do Ilony, do szpitala. Ona poszła na spotkanie, przestraszona i pełna wiary -Mateusza w nią.

 

– Jak ci poszło?

– Wiesz przecież.

– Mateusz był zadowolony?

– To też wiesz.

– On cię kocha, to wiesz?

Usiadła na krześle przy stole w kuchni. Zielona kobieta wskoczyła na stół. Podeszła i dotknęła jej ust, starła resztkę pomadki. Schyliła się i puknęła palcem w stół. Z blatu wyrosła szklanka z sokiem pomarańczowym.

– Chyba tak, ale nie w ten sposób.

– To prawda. Jego miłość niczego nie oczekuje i niczego nie chce. On pragnie tylko twojego dobra.

– Nie myślałam, że jest taka miłość. Kochasz i nie chcesz być z tą osobą.

– Kochasz i chcesz być dla niej.

– Naprawdę myślisz, że on chce, żebym była dyrektorem?

– Powiedział ci.

– Ale będę dla niego zagrożeniem.

– To nie ma znaczenia. Bo to jest właśnie ta miłość.

– On ma żonę i dzieci. Przecież …

– Przecież też go kochasz, tak jak on ciebie.

– Dokładnie tak samo – westchnęła i uśmiechnęła się do siebie.

 

– Cześć ciociu, co dobrego?

– Byłam u lekarza, umówiłam termin operacji.

– Kiedy?

– Za trzy tygodnie – zawahała się – Olu, chcę cię dopytać, czy mogłabym u ciebie trochę pomieszkać?

– Tak, jak mówiłam.

– Tylko, Olu, chciałam przyjechać tydzień przed operacją. Mam do załatwienia kilka spraw.

– Pewnie, po szpitalu też będziesz u mnie, zgadzasz się?

– Po szpitalu lekarz zaproponował mi pobyt na oddziale rehabilitacyjnym. Trzeba szybko to uruchamiać.

– Dobrze, ale po pobycie tam, pobędziesz ze mną kilka dni.

– Wtedy tak – powiedziała niepewnie – A co u ciebie kochanie?

– Dziękuję, pracuję, mieszkam …

– Jak remont?

– Jutro przyjdzie kolega Reńki, zobaczyć co trzeba zrobić i zdecyduję co dalej.

– Co będziesz miała w tym pokoju?

– Sypialnię.

– To dobry pomysł. Cieszę się – uśmiechnęła się – a jak Mateusz?

– Jutro jego żona wychodzi ze szpitala.

– On ma żonę? Myślałam …

– Ma żonę, i ciążę, i dziecko – zaśmiała się.

– Ola, przepraszam. Byłam pewna, że jesteście blisko …

– Jesteśmy. Jakby to powiedzieć, jesteśmy przyjaciółmi na dobre i na złe – Ola śmiała się – ciociu nic się nie martw.

 

Chrobotanie w zamku. Ola wstała z kanapy. W przedpokoju stała Renata z mężczyzną:

– Ola – Staszek, Staszek – Ola.

– To się poznaliśmy – Ola uśmiechnęła się do niego. Tak jak mówiła Renata był przystojny, choć nie za wysoki, ciemne włosy i brudne ręce.

– Przepraszam, nagła robota – przechwycił jej wzrok.

– Napijecie się czegoś?

– Ja już muszę lecieć – Renata odwróciła się na pięcie i w jednej chwili była za drzwiami i przekręcała klucz w zamku. Ola była zaskoczona, i Staszek, jak zauważyła też.

– Może wejdziesz? – poczuła skrępowanie. Stał z lekko spuszczoną głową.

Otworzyła drzwi od pokoju. Wszedł, rozejrzał się, obszedł cały pokój.

– Chyba dawno nic tu nie robiłaś?

– Tak, jakiś czas …

– Nie chciałabyś zrobić gładzi? Ściana byłaby równa, mogłabyś malować, nawet sama.

– Mam dwa tygodnie. Potem przyjeżdża do mnie ciocia.

– A mnie wczoraj klient odwołał robotę. Jeszcze nie przedzwoniłem do następnego, co czeka – rozglądał się po pokoju – Dwa tygodnie mówisz, zdążymy.

– Czyli gładź i malujemy?

Kiwnęła głową.

– A meble? Co z nimi? Chyba ich nie wyrzucisz?

– Podobają ci się? – spytała z niedowierzaniem.

– Z szafy i tej komody zrobiłbym ci zabudowę ściany, tak żebyś mogła sobie tu wszystko trzymać, od sufitu do podłogi. Zrobisz projekt?

– Tak – sama była zaskoczona odpowiedzią. Przez myśl by jej nie przeszło pół godziny temu, że można meble rodziców wykorzystać do czegoś innego, a tu od razu się zgadza.

– Możesz poszaleć, w komórce mam taki sam regał. Wszystko się połączy i będzie super – dopiero teraz spojrzał na nią – to jutro wchodzę?

– Dobrze, ale …

– Przyjdę o ósmej. Do której pracujesz?

– Różnie.

– To będę robił, aż wrócisz, okey?

– Okey – uśmiechnęła się niepewnie.

– Ile będziesz za to chciał?

– Policzy się, rozłożymy na raty uśmiechnął się.

 

 

Nota prawna : Informuję, iż jestem autorką wszystkich tekstów zawartych na  stronie internetowej www.ewaczernik.pl. Informuję również, że potwierdzenie mojego autorstwa zostało zabezpieczone prawnie. Proszę zatem, abyś przestrzegał praw, jakie mi przysługują. Jako autorka nie zezwalam na jakiekolwiek wykorzystywanie całości lub fragmentów tekstów zawartych na niniejszej stronie internetowej bez mojej zgody lub w sposób naruszający moje prawa chronione prawem autorskim. W szczególności nie zezwalam na kopiowanie, wydawanie, utrwalanie, zwielokrotnianie, jakikolwiek obrót, publikowanie w internecie i publiczne odtwarzanie treści zawartych na stronie internetowej. Jeśli chcesz wykorzystać mój utwór – skontaktuj się ze mną.

33 thoughts on “Oleńka odc. 12/20

  1. I quite like reading an article that can make people think. Also, thank you for permitting me to comment! Gavrielle Brandtr Shoemaker

  2. It as laborious to search out knowledgeable folks on this matter, but you sound like you comprehend what you are speaking about! Thanks Lorrin Odell Amble

  3. I enjoy you because of your own effort on this web page. Ellie enjoys doing internet research and it is simple to grasp why. Most people hear all concerning the dynamic means you render very useful solutions through your web site and in addition boost contribution from others on this matter so our own simple princess is in fact understanding a lot. Have fun with the rest of the year. You have been carrying out a really great job. Crin Judd Melony

  4. As an offender, you are going to be the target of defensive players and will suffer several hits during a game. Kalila Gearard Strickler

  5. great points altogether, you simply gained a brand new reader. What would you suggest about your post that you made some days ago? Any positive? Donella Ulric Laraine

  6. As a Newbie, I am continuously exploring online for articles that can be of assistance to me. Thank you Amata Consalve Ama

  7. I love what you guys are usually up too. This type of clever work and reporting! Stacey Hurleigh Winwaloe

  8. First mover advantage stealth crowdsource angel investor backing accelerator seed round startup client freemium burn rate supply chain infrastructure success. Infographic success growth hacking traction startup pitch twitter hackathon launch party niche market strategy burn rate infrastructure. Isa Krisha Parks

  9. Wonderful beat ! I would like to apprentice while you amend your site, how could i subscribe for a blog web site? The account aided me a acceptable deal. I had been tiny bit acquainted of this your broadcast offered bright clear concept Christen Mannie Goles

  10. Awesome post. I am a normal visitor of your blog and appreciate you taking the time to maintain the excellent site. I will be a regular visitor for a long time. Camilla Shae Barny

  11. Well, in addition to mine, we can buy Trader, because I do not have the time and material resources to mine it, I also find it much easier to buy it, I can have a greater reach and better profits. Lory Donn Darby

  12. 643405 496390of course like your web-site nevertheless you require to check the spelling on quite a couple of of your posts. Numerous them are rife with spelling issues and I to discover it extremely bothersome to inform the reality nevertheless I Faustine Nikolaus Ming

  13. Hey there! I simply wish to offer you a huge thumbs up for the excellent info you have here on this post. I will be coming back to your website for more soon. Daryl Norton Bernadine

  14. Nec ut tellus ornare, orci tortor suspendisse aliquet sollicitudin rhoncus, maecenas suscipit cras porttitor vestibulum vivamus. Deidre Andie Xaviera

  15. Hello, Neat post. There is a problem together with your website in web explorer, might check this? IE nonetheless is the marketplace chief and a big section of other folks will pass over your wonderful writing because of this problem. Karole Britt Eldwin

  16. Wow! This could be one particular of the most useful blogs We ave ever arrive across on this subject. Actually Great. I am also an expert in this topic therefore I can understand your effort. Celestia Dionysus Claudina

  17. We are highly interested in leaving the States and possibly moving to Costa Rica. Do you know anyone who you could recommend to us that would be able to help us with locations, real estate, and what to expect? We have 3 girls. Two elementary and one high school. Thank you. Kirstin Willi Sethrida

  18. 534610 283592Exceptional editorial! Would like took pleasure the certain following. Im hoping to learn to read a whole lot more of you. Theres no doubt which you possess tremendous awareness and even imagination. I happen to be very highly fascinated employing this critical info. 723276 Julietta Herold Martica

  19. naturally like your web-site however you have to take a look at the spelling on several of your posts. Many of them are rife with spelling issues and I to find it very bothersome to inform the truth nevertheless I will definitely come back again. Ardra Guntar Madeline

  20. The road seemed to stretch on endlessly before us, but Alexis assured me that our journey was near an end. We’d turn before long into thick woods and travel through narrow, winding roads until we reached her family’s cabin. I had no choice but to trust her as GPS had given out nearly 20 minutes ago.

    “There’s good wifi and okay reception at the cabin,” she’d told me, “but you can’t get there unless you know the way.”

    So here I was, driving alone in the middle of god knows where with a girl who was my student just a couple of weeks ago. Her and her four best friends had been together from first grade all the way through high school and now they had graduated with very different futures ahead of them. They had decided to kick off “the best summer ever” with a week long stay at Alexis’s family cabin. Alexis and I were heading up before everyone else, the four other girls and four guys.

  21. Hello! I could have sworn I’ve been to this website
    before but after checking through some of the post I realized it’s new
    to me. Anyhow, I’m definitely glad I found it and I’ll be book-marking and checking back frequently!
    asmr 0mniartist

  22. I was wondering if you ever considered changing the layout
    of your site? Its very well written; I love what youve got to say.
    But maybe you could a little more in the way of content
    so people could connect with it better. Youve
    got an awful lot of text for only having one or two pictures.

    Maybe you could space it out better? 0mniartist
    asmr

  23. An impressive share! I’ve just forwarded this onto a colleague who was doing
    a little research on this. And he actually ordered me lunch because I found it for him…
    lol. So allow me to reword this…. Thanks for the meal!! But yeah,
    thanks for spending some time to discuss this subject here on your blog.
    asmr 0mniartist

  24. The road seemed to stretch on endlessly before us, but Alexis assured me that our journey was near an end. We’d turn before long into thick woods and travel through narrow, winding roads until we reached her family’s cabin. I had no choice but to trust her as GPS had given out nearly 20 minutes ago.

    “There’s good wifi and okay reception at the cabin,” she’d told me, “but you can’t get there unless you know the way.”
    https://medium.com/@koytatomjar/rusalka-8d7b8ce4b45b
    So here I was, driving alone in the middle of god knows where with a girl who was my student just a couple of weeks ago. Her and her four best friends had been together from first grade all the way through high school and now they had graduated with very different futures ahead of them. They had decided to kick off “the best summer ever” with a week long stay at Alexis’s family cabin. Alexis and I were heading up before everyone else, the four other girls and four guys.

Dodaj komentarz